Parę lat temu w tekście Abdykacje i restauracje Magdalena Gawin pisała, że po odtrąbieniu abdykacji inteligencji w latach dziewięćdziesiątych, współcześnie nastąpiła jej cicha restauracja. Czy Pan coś takiego też dostrzega?
Magda Gawin konfrontowała publicystyczne pamflety i treny („głośna abdykacja”) z wynikami badań socjologicznych i swoją oceną aktualnej sytuacji („cicha restauracja”).
W tym samym artykule podkreślała jednak, że „etos i tradycja inteligencka są jednymi z najtrwalszych wartości w polskim życiu publicznym” i że współczesnych publicystów piszących o zmierzchu zaangażowanej inteligencji „charakteryzuje niechęć zarówno do polityki, jak i do państwa”.
Publicyści są od tego, żeby efektowne tezy formułować „na oko”, więc też wiele już razy inteligencję to grzebali, to znowu wskrzeszali, i etos wraz z nią.
To jasne, mnie zastanawia sprawa ogólniejsza. To, że…