Emocjonalna, ruchliwa, gadatliwa. Zazwyczaj nieładna, zbyt chuda, miewa w wyglądzie coś chłopięcego albo żałuje, że chłopcem nie jest. Zadarty nos, piegi. Błyszczące oczy, śliczny uśmiech. Dorastająca panienka, podlotek. Już nie dziecko, jeszcze nie kobieta, ale zaprzątnięta „kobiecymi” sprawami. Geniuszka uczucia, choć niepozbawiona inteligencji. Specjalistka od nawiązywania i naprawiania relacji. Wnosi miłość i radość w życie samotnych i nieszczęśliwych. Odmienia skamieniałe serca. Zawsze znajdzie się ktoś, kto stwierdzi, że przysyła ją Bóg. Stanowi żywy dowód, że ludzie są dobrzy. Przypadkiem wrzucona między obcych, spotyka się z życzliwością i pomocą. Skoro tak bezbronnej istocie nie dzieje się żadna krzywda, świat musi być piękny. Nie trzeba go zmieniać, wystarczy wydobyć jego prawdziwą, przyjazną naturę.
Pojawiła się na początku XX w. w powieściach Lucy Maud Montgomery (Ania z Zielonego Wzgórza, 1908, wyd. pol. 1912) i Eleanor H. Porter (Pollyanna, 1913, wyd. pol. 1936). Przyniosła swoim autorkom natychmiastowy sukces, również komercyjny. Dzięki niej stały się zawodowymi pisarkami. I znalazły się w kanonie kultury popularnej. Jej polską siostrą jest bohaterka powieści Kornela Makuszyńskiego Panna z mokrą głową (1933), Awantura o Basię (1936) i Szaleństwa panny Ewy (powst. 1940, wyd. 1957). Dziewczęta kilku epok chętnie śledziły jej losy w książkach i adaptacjach. Powstanie tego typu bohaterki było przełomem w skierowanej do nich literaturze i miało związek ze wzbierającą falą emancypacji kobiet. Pewnie stąd ten nadmiar uczuć, cielesnej energii, słów. W porównaniu z XIX-wiecznymi poprzedniczkami szalona i niezależna panienka mogła wydawać się wręcz zuchwała. Przy skomplikowanej nowoczesnej dziewczynie z powieści z lat 60. i 70. (np. Krystyny Siesickiej czy Haliny Snopkiewicz) jest naiwna i grzeczna.
Podkreśla się brak cech płciowych, aseksualność zwariowanej panienki, ale jej starannie skonstruowana dziewczęcość ma podstawowe znaczenie. Trudno sobie w tej samej roli wyobrazić chłopca. Liczy się „naturalna” słodycz i zdolność zjednywania sobie ludzi.
Dlatego Makuszyński wszystkim swoim bohaterkom dał psiego towarzysza – podlotka i psa wiele łączy. „Ona najgorszego diabła owinęłaby dokoła palca” (Panna z…