Nie ukrywam, że podzielałem jego wizję Kościoła; niestety, w Konferencji Episkopatu Życiński był w zdecydowanej mniejszości. Mówił o tym po jego śmierci arcybiskup Tadeusz Gocłowski (od 2008 roku emeryt): „Było nas chyba czterech czy sześciu biskupów, którzy się rozumieli w stu procentach we wszystkich dziedzinach. [On] Czasami miał takie zdanie, które wyzwalało u innych emocje”. Co tu kryć, jego zalety o wiele lepiej dostrzegano – i umiano wykorzystać! – w Stolicy Apostolskiej aniżeli w Kościele hierarchicznym w Polsce. Nie jest już…
Publicysta katolicki, wieloletni redaktor „Znaku”, były prezes Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”.