Subskrybuj
Dziennikarz i publicysta portalu Instytutu Spraw Obywatelskich, publicysta thinkzina Nowa Konfederacja; pisze dla Polskiego Radia 24, TVP.INFO, „Gazety Polskiej", kwartalnika „Fronda LUX" i tygodnika opinii TYGODNIK.TVP.

Ludzie, liczby i historia

Z kim kojarzy się wielu z nas matematyk? Z belfrem, któremu włos oprószyły siwizna i kreda, człowiekiem uprawiającym misteria, w które większość zjadaczy chleba nigdy nie będzie wtajemniczona. A przecież mowa o ludziach, którzy przeszli do historii światowej matematyki, wzbogacając arkana tej nauki o wieloraki dorobek.

Rzecz zaczyna się we lwowskiej kawiarni Szkocka przy pl. Akademickim. Jest lato 1935 r. Kilku mężczyzn prowadzi gorącą dyskusję o liczbach i symbolach. Czynią spustoszenie na blatach stolików, za pomocą chemicznych ołówków zapisując je kolejnymi wzorami. Tak, dość nietypowo, akademicy „robią matematykę”. Z czasem poprawią metodologię kawiarnianej pracy. Zaopatrzeni w solidny brulion, zaczną w Księdze Szkockiej zapisywać zadania i ich rozwiązania. Pierwszy wpis, pióra Stefana Banacha, datowany na 17 lipca 1935 r., brzmi tak: „Kiedy przestrzeń metryczna (ewentualnie typu B) da się zmetryzować tak, by stała się kompaktyczną zupełną, przy czym ciągi zbieżne wedle starej odległości mają być zbieżne wedle nowej?”.

* Od tej opowiastki zaczynają się Genialni. Lwowska szkoła matematyczna Mariusza Urbanka. Narracja płynie lekko, rzecz skrzy się od anegdot, dzięki którym…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Spieniężone życie