Subskrybuj
Publicystka, wieloletnia redaktorka „Tygodnika Powszechnego”, w którym pełniła m.in. funkcje sekretarza redakcji i zastępcy redaktora naczelnego, członkini zespołu miesięcznika „Znak”. W latach 1989–1993 – posłanka na Sejm z ramienia Solidarności, a potem Unii Demokratycznej. Ostatnio opublikowała...

Coraz bliżej albo coraz mniej

I w polityce właśnie, prócz słów wielkich i największych, szczególną rolę odgrywa od niedawna piosenka patriotyczna. Ma ona inny ciężar gatunkowy niż słowa święte, ale jest zbudowana na tej samej zasadzie przywoływania patosu i najwyższego rejestru emocji. Ktoś kiedyś może pokaże, na czym polega siła motywacyjna, dzięki której piosenka towarzyszy nawet najbardziej dramatycznym momentom życia społecznego, niosąc jednak ogromną łatwość zastępowania prawdy przez autosugestię i złudne poczucie, że śpiewający o czymś wielkim to ten, który do tej wielkości sam dorasta.

30 kwietnia 2015, czwartek Osaczają nas coraz bardziej słowa puste i jałowe. Ale też słowa cenne i najważniejsze, tyle że używane jak broń, a więc wbrew nim samym. I pewnie tak będzie nie tylko w tej przestrzeni czasu, który upłynie od momentu sporządzania dzisiejszych notatek do ich wydrukowania, ale jeszcze przez niejeden miesiąc. Dlatego warto chyba sięgnąć po słowa ważne, zaczynając jednak od nich samych, nie od sytuacji, w której są wykorzystywane jako narzędzie. Tak rozumiem wezwanie…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Spieniężone życie