30 kwietnia 2015, czwartek Osaczają nas coraz bardziej słowa puste i jałowe. Ale też słowa cenne i najważniejsze, tyle że używane jak broń, a więc wbrew nim samym. I pewnie tak będzie nie tylko w tej przestrzeni czasu, który upłynie od momentu sporządzania dzisiejszych notatek do ich wydrukowania, ale jeszcze przez niejeden miesiąc. Dlatego warto chyba sięgnąć po słowa ważne, zaczynając jednak od nich samych, nie od sytuacji, w której są wykorzystywane jako narzędzie. Tak rozumiem wezwanie…
Publicystka, wieloletnia redaktorka „Tygodnika Powszechnego”, w którym pełniła m.in. funkcje sekretarza redakcji i zastępcy redaktora naczelnego, członkini zespołu miesięcznika „Znak”. W latach 1989–1993 – posłanka na Sejm z ramienia Solidarności, a potem Unii Demokratycznej. Ostatnio opublikowała...