Subskrybuj
Germanista, tłumacz, publicysta. Autor bloga "Brulion bez linii" - www.brulionbezlinii.net

Bocheńska Betesda

Bocheński obraz ma ok. 10 „bliźniaków”, rozrzuconych po całym świecie, od Poznania, przez Rotterdam, Sewillę po Ontario. To przedstawienia tej samej sceny – wszędzie zatytułowanej oczywiście Uzdrowienie paralityka przy sadzawce Betesda – tak podobne czasem do siebie nawzajem, że można by ich użyć w popularnej niegdyś zabawie „znajdź 10 szczegółów, którymi różnią się obrazki”.

W prezbiterium bocheńskiej fary św. Mikołaja wisi od – jak się czasem mawia, gdy nie przebadano jeszcze stosownych archiwów – niepamiętnych czasów. Na jego dolnej ramie przymocowana jest niewielka tabliczka, na której z trudem daje się odczytać na wpół zatarty napis: „TOBIAS VAN NYMEGEN SADZAWKA SILOE”. Potęga słowa drukowanego bywa zniewalająca: w większości publikacji na temat Bochni i jej najważniejszego kościoła przeczytamy, że ogromny ów obraz przedstawia „Uzdrowienie ślepego nad sadzawką Siloe”. Tylko jeden z dawnych proboszczów, choć w swym popularnym przewodniku po świątyni przypisał go niejakiemu „Van Nemeckenowi”, to przecież zarazem zatytułował dość ostrożnie: Chrystus uzdrawia chorego przy sadzawce. Ta ostrożność okazuje się uzasadniona.

Dwie sadzawkiNie trzeba być biblistą ani teologiem, by zauważyć, że coś się tu nie zgadza. O Siloe mowa jest w 9. rozdz. Ewangelii Jana. Jezus…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Zwierzę, którym jesteś