Subskrybuj
Kucharka oraz autorka bloga Jadłonomia i książek kucharskich pod tym samym tytułem. Kulturoznawczyni, prowadziła zajęcia na kierunku Food studies na Uniwersytecie SWPS. Ale przede wszystkim dumna ambasadorka kampanii „RoślinnieJemy”, propagatorka i praktyczka.

Zmarnowane obiady

Wyrzucone na śmietnik jedzenie generuje zwiększoną konsumpcję, która wpływa na podwyżkę cen żywności, a im wyższe ceny jedzenia na sklepowych półkach, tym mniej ludzi stać na zakup pełnowartościowych produktów. To właśnie sprawia, że co roku z pomocy banków żywności korzysta coraz więcej osób – ostatnie aktualne statystyki, pochodzące z 2011 r., informują o 70 tys. ton żywności przekazanej 1,7 mln ludzi.

W bieżącym roku powstało kilkanaście nowych formatów telewizyjnych, a drugie tyle doczekało się kontynuacji. Każda stacja telewizyjna oferuje swoim telewidzom programy, w których można zobaczyć zmagania profesjonalnych kucharzy lub amatorów, kursy gotowania od podstaw lub zaawansowane, albo wreszcie te poświęcone konkretnym dziedzinom sztuki kulinarnej, czyli np. przygotowywaniu zup, wystawnych obiadów czy eleganckich deserów. Moda na kulinaria dotarła też do kiosków i księgarni, z których powoli znikają tradycyjne tytuły, a zamiast nich pojawiają się pozycje pełne najmodniejszych przepisów i z rozmachem przygotowanych sesji zdjęciowych. Nie mniej zaostrzają nam również apetyt blogerki oraz blogerzy, prowadzący w polskiej sieci już ponad 5 tys. blogów kulinarnych, na których opublikowali łącznie ponad 500 tys. przepisów, a największe z nich przyciągają nawet milion użytkowników miesięcznie. Czy wraz ze wzrostem zainteresowania sztuką kulinarną zwiększa się jednak również poziom wiedzy na temat gospodarowania żywnością? Niestety, chociaż gotowanie powoli staje się nowym sportem narodowym, to…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: XI: Nie marnuj