Kiedy redakcja „Znaku” zaproponowała mi napisanie wspomnienia o Panu Profesorze Henryku Markiewiczu – zaoponowałam. Osoby z najbliższego kręgu współpracowników, przyjaciół i znajomych mają do tego znacznie większe prawo. Po wznowieniu prośby pomyślałam jednak, że to szansa pożegnania Pana Profesora i podzielenia się doświadczeniem Spotkania. A przecież dzieliło nas niemal wszystko – odległość dwóch pokoleń, całkowita odmienność życiowych doświadczeń i światopoglądów, ogrom wiedzy Pana Profesora. Gdy jako studentka polonistyki pod koniec lat 80. zaczynałam interesować się teorią, prof. Henryk Markiewicz był autorem powszechnie znanych i cenionych podręczników oraz setek artykułów, słynnym naukowcem o wielkim zawodowym prestiżu. Dopiero później miałam okazję poznać Pana Profesora od strony, która zawsze w Nim była obecna, lecz którą w…