Od 11 lat prowadzą Państwo kursy dla narzeczonych. Czemu ma służyć przygotowanie do małżeństwa? Jaka idea mu przyświeca?
Marek Babik: Żeby odpowiedzieć na to pytanie, należy zacząć od definicji małżeństwa. W Kościele katolickim nie jest ono tylko aktem cywilno-prawnym, lecz sakramentem opartym na decyzji woli. Każdy, kto ją podejmuje, musi najpierw zrozumieć, jakie są konsekwencje i zobowiązania wypływające z zawarcia związku. Jeśli osoby biorące ślub nie są wystarczająco świadome, co on oznacza, można później stwierdzić, że małżeństwo było nieważne. A założenie jest przecież odwrotne, czyli żeby zawierać ważne związki. Stąd potrzeba przygotowania. Nie ograniczamy się jednak do prawa kanonicznego i teologii. Staramy się też przekazywać wiedzę, która pomoże parom ułożyć sobie wspólnie życie. Przybliżamy problematykę uczuć, komunikacji, seksualności i odpowiedzialności.
Marta Babik:Małżeństwo sakramentalne to jeden z wielu pomysłów na życie, i to dosyć szczególny. Zakłada przyjęcie pewnych wartości, co ma konsekwencje aż do śmierci. Kiedy wiążemy się z drugim człowiekiem na zawsze, mamy nadzieję, że będzie cudownie i pięknie, ale wspólna codzienność może przebiegać bardzo różnie. Już na starcie bardzo istotne jest, żeby otrzymać pewne podpowiedzi, bo początki życia razem mają ogromne znaczenie dla dalszej relacji. Z jednej strony przygotowanie do małżeństwa ma ułatwić budowanie zdrowego, szczęśliwego związku, w którym będziemy umieli współpracować i komunikować się ze sobą. Z drugiej strony ten pomysł na życie zakłada, że decydujemy się na ewentualne trudności, których nie sposób przewidzieć. Może się później okazać, że w chwili ślubu zgodziliśmy się towarzyszyć osobie, która będzie w przyszłości ciężko i przewlekle chora. W innym związku może dojść do rozstania…