Subskrybuj
Krytyk, judaista, literaturoznawca, doktorant Katedry Antropologii Literatury i Badań Kulturowych UJ. Wykładał w Instytucie Judaistyki UJ. Zajmuje się tożsamością żydowską w nowoczesności, a także związkami późnego kapitalizmu i depresji (w świetle literatury niepokoju późnej nowoczesności), o których przygotowuje książkę.

W poszukiwaniu nowego języka

Kultura komiksowa, z wolna wychodząca z getta, wraz z <em>Fabryką</em> i <em>Boską kolonią</em> Nicolasa Presla, które ukazały się w tym roku w Serii Melancholicznej, otrzymuje impuls, a nieprzekonani do tego medium – dowód na to, jak kreatywną i inspirującą przestrzenią może być komiks.

Dla Oli Cieślak

Fabryka jest trzecią po Priape i Boskiej kolonii, a pierwszą, jaka wyszła w Polsce, niemą opowieścią Nicolasa Presla, francuskiego rysownika, który przebył długą drogę, nim ukształtowała się jego artystyczna tożsamość i uformował język: odrębny i rozpoznawalny. Jak przyznał w rozmowie z Xavierem Guilbertem, ograniczenie – rodzaj przymusu, który nałożył na siebie poprzez wyłączenie z narracji znaku i słowa – wymusiło poszukiwanie nowych środków, wpłynęło na uplastycznienie i ekspresywność, pozwalającą ostatecznie wprawić opowieść w ruch i powiedzieć znacznie więcej, mówiąc mniej. Choć Presl rysował od dzieciństwa, robiąc to początkowo dla siebie, następnie zaś publikując w fanzinach, to nigdy nie ujawniał szczególnego zanurzenia w kulturze komiksowej. Na jego idiomie artystycznym bezpośrednio zaważył okres poszukiwań, zgłębianie wielu obszarów tworzenia – malarstwa, rzeźby, instalacji – oraz praca kamieniarza, która dała…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Atlas polskich mężczyzn