Tylko w ostatnich miesiącach prezydent Obama przeprosił za przypadkową śmierć cywilów na skutek nalotu w Afganistanie, były prezydent Mubarak miał – ale w końcu się nie zdecydował – przeprosić Egipcjan za swoje rządy, a Rupert Murdoch przeprosił czytelników za praktyki swego „News of the World”.
Bardziej jeszcze od przeprosin składanych, interesujące są przeprosiny wymagane: rektor kairskiego Uniwersytetu al-Azhar zażądał, by Benedykt XVI przeprosił za „znieważanie islamu”, prezes ziomkostwa Niemców sudeckich – by czeski prezydent Vaclav Klaus przeprosił za ich cierpienia, a prezydent Turcji – by Izrael przeprosił za ubiegłoroczny atak na „Mavi Marmara” oraz by prezydent Armenii przeprosił za wyrażenie przypuszczenia, że jego państwo może kiedyś odzyskać górę Ararat.
W fascynującej książce Wina narodówKarolina Wigura przypomina skąd się ta obfitość…