Subskrybuj

„Prawdziwa pieśń nie myli się nigdy”

<em>Opowieść o siedmiu mędrcach</em> nie jest zbiorem wykładów ubranych w beletrystyczną szatę. To raczej ujęta w szkatułkową formę antologia, na którą składają się pouczające anegdoty, zwykle zresztą nieopatrzone morałem. Ich filozoficzne przesłanie zostaje wypowiedziane jakby mimochodem.

Jest taki stary dowcip o wariacie – maniakalnym czytelniku, który błyskawicznie pochłaniał wszystkie książki, jakie wpadły mu w ręce. Aż pewnego razu złośliwy bibliotekarz podsunął mu książkę telefoniczną. Po kilku dniach maniak pojawił się w wypożyczalni i zapytany o wrażenia z lektury, odparł: „Akcja jak akcja. Ale co za obsada!”. Kiedy studiowałam polonistykę, często przypominałam sobie ten dowcip, bo choć maniakalnym czytelnikiem byłam od zawsze, to właśnie podczas pięciu lat studiów zaobserwowałam u siebie największą otwartość na wszelkie lektury. Nic w tym dziwnego – właśnie wtedy nauczyłam się, czym jest konwencja i jak odbierali dane dzieło ludzie mu współcześni. Poznawszy w pewnym stopniu sposób ich myślenia, starałam się patrzeć na teksty literackie ich oczyma. Byłam wtedy…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Prawo do zabijania