Subskrybuj

Przeciw nostalgii

Jeśli chodzi o stan badań literackich w Polsce, to po wyczerpaniu się impulsów płynących z jedynej naszej oryginalnej szkoły metodologicznej, tj. strukturalizmu warszawskiego, przechodzimy podobne jak w Stanach Zjednoczonych przemiany, tylko z opóźnieniem i bardziej lękliwie.

Literature Lost Johna M. Ellisa należy do bardzo pokaźnej grupy książek, które w toczącej się „wojnie kulturowej” mają dostarczyć amunicji przeciwnikom radykalnych zmian, jakie dokonują się od paru dziesięcioleci w humanistyce amerykańskiej. Niektóre z tych książek, jak Umysł zamknięty Allana Blooma, zyskiwały chwilowy rozgłos, głównie dzięki prasie codziennej, inne, jak cały cykl publikacji Alana Sokala, wywołały dłuższą i owocniejszą dyskusję. Wszystko to jednak nie oddziałało na zasadniczy kierunek rozwojowy badań literackich.

Od ukazania się Literature Lost upłynęło już trochę lat i na horyzoncie metodologicznym pojawiły się nowe zjawiska, ale ogólnie biorąc sytuacja jest dziś podobna, bo na przykład krytyka ekologiczna zmieściłaby się w niemiłej Ellisowi rubryce krytyki upolitycznionej, a badania inspirowane odkryciami w naukach kognitywnych naraziłyby mu się swą interdyscyplinarnością.

Ellis z nostalgią wspomina czasy New Criticism. Ja także. Czytając Ellisa, przypominam sobie mój pradawny artykuł w „Znaku” (Widzenie uzbrojone. Pół wieku krytyki literackiej w USA, „Znak” nr 7/1958). Widziałem wtedy w

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Bankructwo humanistyki