Henryka poznałem sześćdziesiąt pięć lat temu w szkole średniej. Razem studiowaliśmy historię na Uniwersytecie Warszawskim. Choć po magisterium w 1950 roku nasze zainteresowania badawcze się rozeszły, on zajął się bowiem dziejami średniowiecza polskiego i powszechnego, ja zaś poświęciłem się studiom nad XVI i XVIII stuleciem, to jednak nadal wymienialiśmy się książkami i artykułami. Publikacje przyjaciela wchodziły i nadal wchodzą w zakres moich stałych lektur. Profesor Samsonowicz posiada dość rzadki wśród badaczy dar, który pozwala mu na ukazanie syntetycznego obrazu wielu stuleci. Za dowód tych…