Świeczka wspomnienia. Byłam jedną z nitek więzi między Solidarnościowym Regionem Małopolska a Profesorem. Wciąż związana z Krakowem, mieszkałam już w Warszawie. Rozmawiałam z Profesorem na spacerach z psem. Raz też w jego mieszkaniu. Tam obowiązywała procedura antypodsłuchowa. Rozmowa miała postać wymiany szybko zapisywanych małych karteczek. U Profesora zabezpieczenie było podwójne. Pisząc karteczki w sprawach „S”, należało jednocześnie rozmawiać o czymś innym, neutralnym. Ja rzekomo przyszłam w sprawie tekstu dla miesięcznika „Znak”. Pisząc karteczki na podziemny temat, Profesor jednocześnie opowiadał o eseju, jaki dla nas chciałby napisać. Oczywiście teraz nie pamiętam już treści karteczek, ale pamiętam, jak mówił o kulturze średniowiecznej Francji w jakimś nawiązaniu do intuicji Hanny Malewskiej. Wspominam konspiratora z fajką jakby na tle francuskich witraży, o których mówił jeszcze wtedy, gdy w popielniczce dopalały się wymieniane przedtem karteczki. Od tej rozmowy średniowiecze jeszcze silniej kojarzy mi się z eleganckim dialogiem. ** We wtorek, 22 lipca, dzień po pogrzebie Profesora, słuchałam wspomnień wielu Jego przyjaciół, którzy spotkali się w siedzibie „Gazety Wyborczej”. Był to wieczór głęboko przejmujący mimo pozornie lekkiej formy „takich sobie wspominków”. Tę formę chwalił Andrzej Wajda jako wolną od patosu i dzięki temu nie przygniatającą, lecz motywującą… Do czego? Jeśli mamy unikać patosu, to nie da się tego nazwać. I nie trzeba. Przecież wiemy. I wiemy, że realizacja tego zamierzenia będzie trudniejsza, bo zabrakło jednej z wiodących postaci….
Z wykształcenia filozof i teolog. W latach 1961–1983 była redaktorem i sekretarzem redakcji miesięcznika „Znak”. W latach 70. współtworzyła ruch hospicyjny w Polsce i pierwsze polskie hospicjum w Nowej Hucie. Przez pięć lat pomagała terminalnie chorym jako wolontariuszka. W latach...