Wbrew zapowiedziom („sto arcydzieł od XV do XIX wieku”) pokazano na niej niewiele zabytków najwyższej próby. Zwiedzający mogą zobaczyć za to sporo drugorzędnych prac pierwszorzędnych malarzy. Poroże jelenia i inne trofea myśliwskie Velázqueza (dodajmy: przemalowywane i uzupełniane w kolejnych stuleciach), słabe Ecce Homo Tycjana czy Bóg Ojciec i Duch ŚwiętyVeronesa…
Historyk sztuki, doktorant Uniwersytetu Humboldtów w Berlinie.